Forum OTWOCKI PORTAL ROWEROWY Strona Główna OTWOCKI PORTAL ROWEROWY
Forum otwock.org.pl
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   StatystykiStatystyki   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
 OTWOCKI PORTAL ROWEROWY - Strona Główna 

maraton w Lenestadt

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum OTWOCKI PORTAL ROWEROWY Strona Główna -> Wyjazdy & przejazdy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hak
Sport Dajrektor


Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 847
Skąd: Otwock-Świder

PostWysłany: 10 Maj 2009 11:59    Temat postu: maraton w Lenestadt Odpowiedz z cytatem

Wie ktoś coś o naszych internacjonałach?
Magda i Carloz pojechali sie ścigać do naszych przyjaciół zza odry.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dzidek
Mam zdecydowanie za duzo czasu...
Mam zdecydowanie za duzo czasu...


Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1469
Skąd: Otwock- Świder

PostWysłany: 10 Maj 2009 14:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

łoj nie magda i carloz tylko carloz Smile
_________________
gg: 6607845
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
magda
Postojebca zawodowy
Postojebca zawodowy


Dołączył: 14 Kwi 2008
Posty: 207
Skąd: józefów

PostWysłany: 11 Maj 2009 21:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

widzę, że wieści szybko się niosą Smile tak, pojechał Kamil; wraca jutro więc opowie wrażenia. Z tego, co mi mówił to wszystko spoko, dobrze ich przyjęli, a trasa maratonu była dość wymagająca. Btw: Kamil złapał kapcia i ostatecznie był chyba 20 w kategorii. Burmistrz, który ich gości jest zapalonym kolarzem - pojeździli z nim trochę po okolicy, niestety biedak przewrócił się na jakimś parkingu i złamał łapsko.
Haku, dobrze kojarzysz bo miałam propozycję, żeby jechać ale początkowo odmówiłam, po czym jak się namyśliłam to już nie dało rady bo mieli komplet :/

_________________
life is like a box of chocolates; you never know what you gonna get.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
carloz
Mam zdecydowanie za duzo czasu...
Mam zdecydowanie za duzo czasu...


Dołączył: 04 Lis 2006
Posty: 1479
Skąd: oma

PostWysłany: 14 Maj 2009 12:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na wyjazd do naszego Bliźniaczego miasta Lennestadt jako reprezentant powiatu otwockiego zostałem powołany tuż przed maratonem w Karpaczu. Długo się nie zastanawiałem nad decyzją o wyjeździe. Od razu wiedziałem, że taki wyjazd to będzie coś wspaniałego. Poznam nowych ludzi, którzy mają podobne zainteresowania, poczuje więź pomiędzy bliźniaczymi miastami, pojeżdżę po górach oraz miło spędzę czas "około" i "po" rowerowy Wink

Wyprawa rozpoczęła się w środę 6 maja w Otwocku. Ruszyliśmy w składzie: Jacek Czarnocki - dyrektor wyjazdu - a na co dzień dyrektor OCK (Otwockie Centrum Kultury), Andrzej Litwinnienko (przedstawiać nie trzeba ;P), Tadeusz Stanaszek z grupy EST, Marek Łokieć - zapalony rowerzysta z Otwocka, Michał Bujan z klubu TS Meran oraz ja. W Lennestadt w czwartek po południu w miejskim ratuszu przywitał nas burmistrz wraz z grupą kolarzy z miejscowego klubu Shark Attack .

Następnego dnia z samego rana chłopaki z Shark'a z burmistrzem na czele przyjechali po nas, aby pokazać nam okolice. Oczywiście z siodełka roweru. Podczas tej przejażdżki przekonaliśmy się, że następnego dnia podczas maratonu czeka nas naprawdę ciężka trasa do przejechania.
Góry były niby niskie, bo dochodziły do ok. 850mnpm, ale nie tym trzeba się sugerować. Ponieważ SauerLand (Kwaśna Kraina - nazwa od pogody - często deszczowej, pochmurnej i mglistej) jest otoczona dookoła nizinami, a okoliczne górki zaczynają się nawet od wysokości 240mnpm, więc często powoduje to ponad 600 metrów różnicy pomiędzy doliną a szczytem.
Burmistrz narzucał takie tempo, że w pewnym momencie myśleliśmy, o wcześniejszym powrocie do naszego pensjonatu, co by następnego dnia móc chociaż trochę ruszyć nogami. Ale jak to w górach. Były podjazdy, to potem było trzeba też to zjechać w dół. Pomimo dość nie sprzyjającej pogody, wypad był naprawdę bardzo udany, gdyby nie niegroźny upadek burmistrza, który jak się okazało następnego dnia spowodował złamanie ręki i usztywnienie jej gipsem aż na 3 miesiące! Ale już 2 dni później burmistrz cieszył się tym, że na szosówce będzie mógł jeździć i nie będzie mu gips w tym przeszkadzać Very Happy

Kolejnego dnia, czyli w sobotę, o 9 rano ruszyliśmy razem z grupą około 900 zawodników na trasę Saalhausen Bike-Marathon. Ponieważ jest to pojedyncza impreza, to ustawianie sektorowe polegało jedynie na podzieleniu zawodników na 3 grupy i ustawianie ich w sektorach po 100 osób. Pierwsza "500" to zawodnicy najdłuższego dystansu 102km, 500-999 to średniodystansowcy (60km), a powyżej 1000 to zawodnicy którzy wybrali trasę o długości 35km.

9.00 - strzał startera i ruszamy na trasę. Na początek mała pętelka po mieście. Wszyscy ruszają dosyć ospale, więc wykorzystuje sytuacje i przebijam się do przodu. Niestety, jak się okazuje chwile później, nie było to zbyt korzystne. Pierwsza grupa około 100-150 osób prowadzonych przez pilota gubi trasę. Zaciskam zęby i gonie tych którzy, wcześniej byli za mną. Po około 20 kilometrach doganiam Michała. Jedzie mi się dobrze, na podjazdach nie ustępuje innym, a na zjazdach kiedy ludzie odpoczywają dokręcam i zawsze wyprzedzam kilka osób. Pętla dystansu 35km którą jedziemy na początku to głównie szerokie szutry, na których trzeba być cały czas mocno skoncentrowanym, ponieważ chwila nieuwagi na zakręcie podczas zjazdu z prędkością ponad 60km/h może zakończyć się poważnym upadkiem. Pod koniec krótkiej pętli zjeżdżamy na małą pętelkę, aby ponownie wrócić na trasę "35km" i zjechać w dolinę, do miasta. Przejeżdżam przez miasteczko Bike Festivalu i kieruję się na ostatnie 13km trasy. Ludzie dopingują jakbym jechał jako lider wyścigu i podają pozycję na której się znajduje, ale trzeba by jeszcze niemiecki było znać... Zaraz za miasteczkiem zaczyna się podjazd. Prawie 8km jazdy non-stop w górę. Udaje mi się dogonić kilka osób. Zaczyna się zjazd i ostatnie 6km do mety. Szutry, potem single z kamieniami i korzeniami, i tak na zmianę. I nagle na szybkim zjeździe kapeć. 2km przed metą. Szybka zmiana, ale ta szybka trwa około 4-5minut i powoduje stratę 12-14 pozycji. Na deser jeszcze fragment toru dirtowego - hopki, wąskie zakręty 180 stopni i nachylone pod kątem 45 stopni i meta!Wykrzyknik

Jak się potem okazało, to podobno podczas pogubienia trasy przez pilota, cała grupa straciła ok. 5minut. Wiec mogło być sporo lepiej i szybciej, ale i tak jest się z czego cieszyć, w górach jestem tylko gościem, a dla wielu zawodników są one pewnie domem.

Co do wyników:

Dystans 35km:

Andrzej Litwinienko - 10 w kat, 141 open, czas 2:17:14
Marek Łokieć - 63 w kat, 182 open, czas 2:31:40
Czas pierwszego zawodnika 1:32:59

Dystans 60km:
Ja - 20 w kat, 60 open, czas 3:21:50
Michał Bujan - 4 w kat, 96 open, czas 3:37:06
Tadeusz Stanaszek - 10 w kat, 183 open, czas 4:07:04
Czas pierwszego zawodnika 2:45:40

Wieczorem po maratonie chłopaki z Shark Attack w końcu mogli chwile odsapnąć po całym dniu ciężkiej pracy. Cały klub zrzeszający ok. 600 osób, a sekcja rowerowa ok. 60 osób działa ze środków własnych zawodników i przy organizacji takich imprez jak Saalhausen Bike Festival wszyscy oni, oraz ich rodziny pracują społecznie, na rzecz klubu.
Zasiedliśmy w salce ich klubu, na zewnątrz grała miło kapela, a My zaczęliśmy się coraz bardziej integrować Wink

C.D.N



PICT2639.JPG
 Opis:
przyjaciele z Lennestadt i My na starcie "wycieczki", po prawej burmistrz
 Rozmiar:  120.08 KB
 Oglądano:  6487 raz(y)

PICT2639.JPG



PICT2642.JPG
 Opis:
po posiłku regenerycjnym podczas zwiedzania okolicy
 Rozmiar:  134.56 KB
 Oglądano:  6487 raz(y)

PICT2642.JPG



PICT2645.JPG
 Opis:
grupka przed startem z Anthoniusem - jednym z głównych orgów
 Rozmiar:  137.95 KB
 Oglądano:  6487 raz(y)

PICT2645.JPG



profil.jpg
 Opis:
profil trasy maratonu
 Rozmiar:  49.99 KB
 Oglądano:  6487 raz(y)

profil.jpg



_________________
MTB + /\/\/\/\/\ = Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dzidek
Mam zdecydowanie za duzo czasu...
Mam zdecydowanie za duzo czasu...


Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1469
Skąd: Otwock- Świder

PostWysłany: 14 Maj 2009 15:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o ty w mordę... ale relacja Smile
_________________
gg: 6607845
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arkadyj
Mam zdecydowanie za duzo czasu...
Mam zdecydowanie za duzo czasu...


Dołączył: 21 Lut 2004
Posty: 1279
Skąd: cloud number nine

PostWysłany: 14 Maj 2009 16:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pieknie, szkoda zgubienia trasy i kapcia na koncu. Mimo wszystko taki wyjazd to nie tylko sam maraton, wiec na pewno masz co wspominac. Zaluje, ze nie moglem pojechac tam z wami, moze nastepnym razem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
pokrzewka
Bardzo zaaawansowany uzytkownik


Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 1557
Skąd: miasto sosen

PostWysłany: 14 Cze 2009 07:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

z prasy


a.jpg
 Opis:
 Rozmiar:  140.82 KB
 Oglądano:  6317 raz(y)

a.jpg



_________________
może i wolno jeżdżę ale za to dokładnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
smera
Postojebca nałogowy
Postojebca nałogowy


Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 164
Skąd: Zza Wisły. Solec

PostWysłany: 19 Gru 2009 14:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to dałem ciała! A był rewanż?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
leoheart
Miły Gość


Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 3027
Skąd: Otwock

PostWysłany: 19 Gru 2009 14:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zaczęło się od tego Laughing
http://otwock.org.pl/relacje/2006.05.26.ger/index.htm

_________________
soldier of love
www.republika.pl/leoheart

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
smera
Postojebca nałogowy
Postojebca nałogowy


Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 164
Skąd: Zza Wisły. Solec

PostWysłany: 19 Gru 2009 14:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to jestem znów...ugotowany! Piszesz: "Pokazaliśmy, że w Otwocku też jeździ się na rowerach i choćby dlatego zasługujemy na nazwę miasta bliźniaczego."
Nadal nie wiem, czy na rowerach, ktoś z Otwocka dojechał do Lennestadt?
I czy takie wyczyny będą jeszcze powtarzane? Może, co cztery lata?
O takim wyczynie, z 2006, w 2016 niewielu już będzie pamiętało...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
matildae
Frywolna Subtelnie
Frywolna Subtelnie


Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 522
Skąd: Otwock

PostWysłany: 23 Gru 2009 14:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem, czy naprawdę chodzi o to, żeby ktoś coś takiego pamietał za 10 lat, czy raczej o dobrą zabawę tu i teraz Smile, ale informuję nieoficjanie, że niedawno Jacek Czarnowski, dyrektor OCK, wspominał mi o przyszłorocznych planach wyjazdu z naszej strony, rowerami do Lennenstadt. Ma się do mnie odezwać w kwestii przekazania informacji społeczności OGRowej, kiedy już będzie coś wiadomo. Nie wiem, co z tego będzie, ale dam znać, gdybym miała jakieś konkretne sygnały.
_________________
"Te oveczky ne bekają."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
smera
Postojebca nałogowy
Postojebca nałogowy


Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 164
Skąd: Zza Wisły. Solec

PostWysłany: 23 Gru 2009 20:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I tym będę bardzo zainteresowany. Zaczynam trenować, tuż po śniegach.
Zawsze marzyłem o takiej jeździe. Wesołych Świąt.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum OTWOCKI PORTAL ROWEROWY Strona Główna -> Wyjazdy & przejazdy Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group