| Autor |
Wiadomość |
| BoB |
Wysłany: 12 Kwi 2008 18:45 Temat postu: |
|
wielkie dzięki Panowie. Do zobaczenia na Harpie - mam nadzieję ))
|
|
 |
| carloz |
Wysłany: 12 Kwi 2008 12:02 Temat postu: |
|
zapomniałem, a potem Arkademu pożyczyłem mapkę i manifest....
|
|
 |
| Domar |
Wysłany: 12 Kwi 2008 10:57 Temat postu: |
|
| manifest i mapka (w dwóch kawałkach) leżą na ftpie
|
|
 |
| karnaś |
Wysłany: 12 Kwi 2008 08:33 Temat postu: |
|
| Podrzucę Ci oryginał na stadion.
|
|
 |
| leoheart |
Wysłany: 12 Kwi 2008 08:25 Temat postu: |
|
i co z tym skanem?
jeśli są kłopoty a ktoś ma oryginał mapy to prosze o dostarczenie na stadion dziś o 18.00
|
|
 |
| BoB |
Wysłany: 06 Kwi 2008 22:50 Temat postu: |
|
| carloz napisał: |
BTW2. JAk nie ma nikt skana, to moge zrobic ale dopiero jutro lub w środę |
| karnaś napisał: |
A ja mogę dać mapkę do tego skana z punktami i manifest. |
I jak Panowie, mięliście chwilkę na zeskanowanie?
Pozdrawiam,
BoB
|
|
 |
| pokrzewka |
Wysłany: 03 Kwi 2008 22:01 Temat postu: |
|
uzupełnienie - Vigil przyprowadził psa i miał deser dla wszystkich, na niektórych facetów to mozna liczyć
dziękujemy wszystkim pacjentom
|
|
 |
| BartekJ |
Wysłany: 03 Kwi 2008 21:00 Temat postu: |
|
Moja relacja:
Z Parq pojechałem wzdłuż torów do PK7 w Pogorzeli. Na wylocie z Otwocka dogoniła mnie grupa kilku wycinaków jadących ponad 30km/h. Wskoczyłem im na koło ale długo się tam nie utrzymałem. Po spisaniu napisu z naklejki, dalej na południe przez Starą Wieś i Dąbrówkę do PK8. Koło kościoła w Starej Wsi grupa wycinaków i jeszcze jakiś człowiek skręcili w lewo. Bez sensu, po co jechać drogami nieutwardzonymi jak można asfaltem prawie nic nie nadkładając. Z PK 8 koło bunkrów do PK13. Tu mała zmyła - punkt na mapie zaznaczony był mniej więcej w środku małego trójkąta tworzonego przez drogi. W rzeczywistości był tuż przy wschodnim rogu tego trójkąta. Na PK13 zastałem medytującego Chmiela. Spisałem co było do spisania i pojechałem dalej, zostawiając Chmiela dalej pogrążonego w medytacji. Przejazd do PK5 prosty i łatwy. Dalej do PK14. W Łukowcu przez chwilę zastanawiałem się czy pojechać drogą podpisaną "Gać" która wyprowadzi mnie prosto do Taboru, ryzykując ugrzęźnięcie w błocie, czy trochę nadłożyć i pojechać pewniejszą drogą. Wybrałem pewniejszą. i tylko w Górkach skręciłem w bok żeby sciąć róg. Dalej 50 do Taboru i potem do PK14. Potem drogą przez las do Regutu i asfaltem do Celestynowa. Dalej PK15 na bagnie. Ludzie na pomoście, jak tylko podjechałem, to od razu wskazali właściwą tabliczkę mówiąc "o łosiu jest tam" Jak wyjeżdżałem z powrotem na drogę, to pojawił się Behe i jeszcze trochę ludzi. Dojazd do PK9 przy Bocianowskim Bagnie był prosty. Jak wyjeżdżałem z punktu, pojawił się depczący mi po piętach Behe. Do PK3 chciałem podjechać od tyłu ale przegapiłem właściwy skręt i wylądowałem na Lubelskiej w Ostrowiku. Skręciłem w prawo w kierunku Lublina i potem dojazdem od szosy do obserwatorium, gdzie był PK3. I chyba dobrze wyszło, bo to miejsce nie wyglądało jakby miało być tam łatwo dojechać od tyłu. Wracając do szosy spotkałem dla odmiany Matildae z koleżanką. Dalej w poprzek szosy przez Siwiankę do ruin między 2 mostkami (PK11). Już tu kiedyś byłem. Poznaję napis "MTB" z Soyady. Dalej polną drogą do asfaltu i asfaltem do Glinianki. Minąłem szkołę przy której był start Soyady, koło kościoła w prawo i do PK6. Dalej do PK10, gdzie spotkałem Popeye. Potem PK2 przy wiszącym mostku, PK4 pod trójnogiem (niestety nie pamiętałem kodu z Behemiady). Wracając spod trójnogu spotkałem Behema. A już myślałem, że mu uciekłem na dłużej. Potem PK1 i znowu Behe zaraz po opuszczeniu punktu. Dalej, już z kompletem punktów nad Świder na ognisko.
Na ognisku najpierw suszenie bo w drugiej części rajdu padał deszcz, i moknięcie, bo dalej padał. Rozdanie nagród i niespodzianka z namiotem, który zwycięzca oddał ostatniej osobie. A ja wygrałem pompkę. Tubylcy to mają dobrze. Mogą szybko skoczyć do domu, przebrać się, wrócić i jeszcze coś przynieść. Behe przyniósł baryłkę a Vigil przyprowadził żółtego psa. Ognisko rozwijało się fajnie, wcinaliśmy kiełbasę i wcale nie chciało mi się wracać w deszcu do domu. Potem deszcz przestał padać. Ognisko skończyło się koło północy. Normalnie, nie cierpię trasy wzdłuż torów Anin-Otwock. Prosto przes siebie wśród samochodów. Nuuuda. Tym razem było zupełnie inaczej. Noc, gęsta mgła, na całej trasie minęły mnie może ze 3 samochody. Po prostu bajka. Normalnie, trasa dłuży się w nieskończoność, a tu zanim się obejrzajem to byłem w Aninie. Nawet przyszło mi do głowy, żeby jeszcze sobie gdzieś pojechać, ale dałem sobie spokój.
|
|
 |
| wiki |
|
 |
| behem0th |
Wysłany: 02 Kwi 2008 20:51 Temat postu: |
|
| pisze ktos jakas relacje czy cus?
|
|
 |
| yorek |
Wysłany: 31 Mar 2008 20:19 Temat postu: |
|
wracał wtedy z tygodniowego wyjazdu w poszukiwaniu tego białego gówna :p
znaczy się kułak jestem i po świecie się wożę
żałuję imprezy (w preharpie jeszcze nigdy nie udało mi się wystartować) i ogniska. mam nadzieję, że w sobotę na masie uda się zjawić...wieeem, wiem że tęsknicie za tą złośliwą szują
a Chiste jeśli czujesz potrzebę małego prajvata dawaj znać ;D
|
|
 |
| chmiel |
Wysłany: 31 Mar 2008 19:41 Temat postu: |
|
| Nie był.
|
|
 |
| Pantofel |
Wysłany: 31 Mar 2008 16:24 Temat postu: |
|
Ja gratuluję Karnasiowi, że mu się chciało taki kawał świata do zawodów przygotować, uczestnikom - że chciało sie Wam w taką pogodę kręcić, sponsorowi - że przyszła na ognisko i rozdała nagrody.
PS.
Mam pytanie - czy był Yorek?
|
|
 |
| karnaś |
Wysłany: 31 Mar 2008 15:43 Temat postu: |
|
| A ja mogę dać mapkę do tego skana z punktami i manifest.
|
|
 |
| carloz |
Wysłany: 31 Mar 2008 15:14 Temat postu: |
|
Karnaś naprawdę fajna imprezka wyszła
Dzięki za super organizacje, wszystkim za fajny klimat, Arkowi za towarzystwo... tylko pogodzie nie podziękuje bo jako jedyna zawiodła
Dla bronka WIELKIE - wygrałeś na naszym terenie , jestem jednym z " tych dwóch" co pomykało jak cień za Tobą, i muszę Ci powiedzieć ze spotykając Cię co jakiś czas mieliśmy ogromną zagwostkę czy zrobiłes już te same punkty co my, czy masz inny plan na ich objechanie... przekonalismy sie o tym dopiero na mecie
Nam z licznika wyszło 72km, czyli 11km więcej od Ciebie - ładnie ciąłeś
BTW. W sobotę kiełbę ja przywioze na ognicho
BTW2. JAk nie ma nikt skana, to moge zrobic ale dopiero jutro lub w środę
|
|
 |
| BoB |
Wysłany: 31 Mar 2008 10:05 Temat postu: |
|
Ja również dziękuję Organizatorowi za zaproszenie i świetną organizację rajdu. Gdyby jeszcze pogoda dopisała to... ale jak wiadomo w "marcu jak w garncu". Mam ochotę w jakiś piękny dzień przejechać się tą trasą z kimś kto nie jeździł nigdy na orientację ale moja mapa nie nadaje się nawet do powieszenia na haku. Czy macie możliwość zeskanowania i wrzucenia na ftpa jakiejś czytelnej kopii z zaznaczonymi punktami i opisami? Z góry dziękuję
Aha, no i fajne zdjęcia Leo, dzięki
|
|
 |
| chmiel |
Wysłany: 30 Mar 2008 14:20 Temat postu: |
|
| Ja mogę przechować kiełbę, ale w zamian za jej cześć ;)
|
|
 |
| Kacha |
Wysłany: 30 Mar 2008 14:06 Temat postu: |
|
| ja również dziękuję i bardzo przepraszam za moje zachowanie. Jest mi ogromnie wstyd.
|
|
 |
| Arkadyj |
Wysłany: 30 Mar 2008 13:31 Temat postu: |
|
Karnas zrobiles naprawde fajna impreze. Swietnie sie bawilem jadac z Carlozem i walczac o jak najlepsze miejsce.
Slowa uznania dla Bronka. Cisnelismy z Kamilem ile sie dalo. Raczej nie popelnialismy bledow nawigacyjnych a i tak na Ciebie bylo to za malo.
Gratulacje dla wszystkich startujacych i pomagajacych, kazdy z was tworzy klimat tej imprezy.
|
|
 |
| Domar |
Wysłany: 30 Mar 2008 12:53 Temat postu: |
|
dzidek, jak się ustawimy w takim razie?
PS. Sorry Bartek, ale ja Twojej wytrwałości nie mam, do Anina dzisiaj nie dojadę
|
|
 |